gru 21 2010

...


Komentarze: 4

Dopiero wtorek. Mam już dość. Nie o tym miało być. Nie ma być też o kurczącej się populacji koszul ze względu na pewną rosnącą wartość. Wole mi rośnie. W związku z tym nie mogę się dopiąć pod szyją. Pod tą pierwszą szyją. W każdym bądź razie nie o tym. Chodzi o to, że mogę już nie zdążyć życzyć, gdyż, najdelikatniej rzecz ujmując, pożar w burdelu mam. Damy jednak radę. Nie ryzykując jednak ewentualnego braku możliwości pojawienia się chciałem życzyć lokalnej, blogowej populacji wesołych i niespierdolonych :)

 

„Wierny słuchaczu, myślisz pewnie, że na życie sposób masz,

Boś obrał cel i dążysz doń skupiony srodze.

Tymczasem życie jest jak rejs i choć istotne dokąd gnasz,

To najważniejsze w odpowiedniej być załodze !

Tymczasem życie jest jak rejs i cóż istotne dokąd gnasz,

Lecz najważniejsze w odpowiedniej być załodze !”*

  Szczęśliwej ręki do załogi Wam życzę.

 *http://www.korycki.com/index.php?menu=spiewnik&tekst=Za%B3oga

bmp : : abc  
sang
22 grudnia 2010, 19:53
i wzajemnie
21 grudnia 2010, 23:38
Ale co? Tarczyca niedomaga...?

Się tam przełam w Święta. Opłatkiem ;)
21 grudnia 2010, 22:51
... i Tobie bmp najlepszego... (z tymi wolami nie umiem sobie Ciebie kruchego wyobrazić)...
21 grudnia 2010, 21:17
Wzajemnie, bmp!

Dodaj komentarz